AKWARELA po raz kolejny… (3)
Anioły znowu się rozgościły… Pośród zajęć stałych w codzienności i niekoniecznie łatwego samopoczucia udało mi się zimą wrócić do autoterapii kolorem. Może fizycznie to zajęcia dla mnie trudne, bywa męczące, ale dla psychiki to swego rodzaju reset. Sama nie wiem dlaczego to Anioły na dłużej rozgościły się w mojej głowie. Czytaj dalej…
