Większość z Was wie, że od wielu lat zmagam się nieuleczalną chorobą jaką jest Dystrofia Mięśniowa. Zanik mięśni spowodował, że jestem zależna od innych osób. W dzień i w nocy potrzebuję całkowitej pomocy w każdej czynności. Zanik mięśni i konsekwencje unieruchomienia spowodowały dużo szkód w moim organizmie.
Od czasu złamania ręki i osłabienia skutkującego niewydolnością oddechową i korzystaniem z respiratora nie mogę poruszać się na starym wózku elektrycznym. Mam zbyt słabą dłoń, by poruszać zwykłym joystickiem. Gdy siedzę na wózku to ktoś musi mnie przestawiać, gdy chcę zmienić miejsce, obrócić się. Tkwię w takim „więzieniu” już od 2015 roku.
0 komentarzy