Boże Narodzenie 2020
Coraz więcej ludzi traci cierpliwość, nadzieję… przyszłość to obawy, co dalej? jak żyć… ? jak długo jeszcze potrwają te ograniczenia…?
I teraz, gdy zawsze przecież byliśmy razem, gdy rodziny spotykały się, czasami tylko ten jeden raz w roku… teraz znowu musimy wybrać się na „pustynię”… oddaleni, wystawieni na ogromną próbę… Wielu ludzi już zatapia się w beznadziei, rozpaczy, wrogości, agresji, wściekłości zamiast zobaczyć w tym doświadczeniu szansę na odkrycie, że najważniejsza jest Miłość i z niej płynące troska, uważność, dobre słowo, bycie dla innych…
Wierzę, że podołamy, że nie zachwieją się fundamenty naszej Wiary, że cokolwiek, to Bóg swoją Mocą ochroni w nas nasze człowieczeństwo…
Błogosławionych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku dla wszystkich moich bliskich i dalekich…
Dziękuję, że jesteście!
0 komentarzy