Częściowym remedium po licznych próbach okazało się:
-stosowanie oleju do nosa,
-zamienne używanie masek twarzowych na noc,
-oraz utrzymywanie temperatury w pomieszczeniu powyżej 21 stopni.
Gdy temperatura jest niższa pojawia się odczucie odmrożenia wewnątrz jamy nosowej. Problem ten narasta wraz ze zwiększaniem ciśnień tłoczonego powietrza.
Wysychania w ustach w nocy nie udało mi się poskromić. Kiedy się wybudzam muszę przez kilka minut rozklejać gardło, język, zęby i policzki zanim wydobędę z siebie głos. Wcześniej nie znałam takiego stanu.
0 komentarzy